In?ynierowie

Witaj w wewn?trznym kr?gu Najwy?szego Zakonu In?ynierów. Nazywam si? Gaius Falko i zosta?em upowa?niony przez wysoka rad? do wprowadzenia ci? w arkana naszej ?wi?tej organizacji. Znalaz?e? si? tutaj ?e wzgl?du na twój talent, lojalno?? wobec gildii i lotny umys? otwarty na rzeczy ukryte i nieznane.

Twoja kariera osi?gn??a wed?ug ciebie apogeum. Masz w?adz?, status, posiadasz ogromn? wiedz?, ?wiadom jeste? wszystkich przedsi?wzi?? podejmowanych przez nasz? organizacje. Wiedz jednak ?e to dopiero pocz?tek twojej podró?y. Przed tob? stoi niesko?czony ocean mo?liwo?ci albowiem zosta?e? przyj?ty do elity elit - wewn?trznego kr?gu najwy?szego zakonu in?ynierów .Oficjalnie ów kr?g nie istnieje a gildia nasza kierowana jest przez jednego mistrza. Wiedz ?e to tylko przykrywka, ca?un okalaj?cy prawdziwy obraz ca?o?ci, wielkiego mechanizmu którego jeste?my cz??ci?. Zacznijmy jednak od pocz?tku. Odpr?? si? a ja opowiem ci nasz? histori? od samego pocz?tku, kim byli?my, kim jeste?my i czym chcemy si? sta?.

Zal??ek naszej organizacji powsta? za czasów pierwszej republiki kiedy to najwybitniejsi naukowcy z ró?nych korporacji zawi?zali tajne stowarzyszenie maj?ce na celu wspólne dobro i rozwój tego co wed?ug nas jest ?wi?te - niczym nieskr?powanej my?li. My?li która wykracza poza limity i si?ga gwiazd. O tak to dzi?ki naszym osi?gni?ciom ludzko?? w ko?cu ich si?gn??a. Cz?onkowie naszego tajnego przymierza obecni byli na wszystkich ekspedycjach, odkrywali nowe ?wiaty, dawali ludzko?ci skrzyd?a i si??. W roku 2347 jedna z zorganizowanych przez nas wypraw odkry?a na jednym ?e ?wiatów niezwyk?y artefakt. By?a to pozosta?o?? po staro?ytnej rasie urów, kula z nieznanego nam materia?u, ni to metalu ni to kamienia. Gdy tylko nasz wys?annik o imieniu Eric go dotkn??, on rozpad? si? na tysi?ce kawa?ków wydosta?a si? na zewn?trz zawarto?? tej skorupy - my?l.

Na krotk? chwil? do?wiadczy? niesamowitej wizji, ujrza? bowiem obraz wszechrzeczy - wielki mechanizm, doskona?y zarówno w swej formie jak i idei. Natchniony ta wizja wyjawi? te jej fragmenty, które zapami?ta? wszystkim cz?onkom zboru. Za jego przewodnictwem zreformowali?my nasz? organizacje, narodzi?y si? rytua?y, a my z rado?ci? g?osili?my s?owo naszej nowej religii. Stali?my si? trybikami w wielkim mechanizmie, czuli?my ?e nic nie stanie nam na drodze ku o?wieceniu.

Niestety, nasz entuzjazm szybko zosta? przytemperowany przez zazdrosne w?adze korporacji. W naszych szeregach znalaz? si? zdrajca który zabi? naszego przywódc? i wielu naszych wspó?braci. Uciekli?my wi?c od swych krótkowzrocznych patronów szukaj?c schronienia w?ród gwiazd. Wielu z nas znalaz?o azyl na odleg?ych ?wiatach. Stali?my si? w tej dziczy ostoj? cywilizacji i nauki. Dzi?ki nam rodz?ce si? rody szlacheckie i niepodleg?e ?wiaty szybko dorówna?y poziomem technologicznym skostnia?ej republice.

Z czasem nasza zemsta dokona?a si? - wielkie korporacje sta?y si? przesz?o?ci?.

My za? nie marnowali?my czasu. Uzupe?nili?my nasze szeregi, zdobyli?my wp?ywy w kr?gach naukowych, sformalizowali?my nasz? organizacj? i stworzyli?my Najwy?szy Zakon In?ynierów.

Nauczyli?my si? te? ostro?no?ci, natura naszego zakonu by?a utrzymana w ca?kowitej tajemnicy i tylko nieliczni zdawali sobie spraw? z jego istnienia. Gdy narodzi? si? ko?ció? Zebulona, dojrzeli?my w nim szans? na rozpropagowanie naszej wiary przybranej w otoczk? nauk proroka. Szybko rozpocz??y si? pertraktacje, których owocem by?o oficjalne wy?wi?cenie naszego zakonu. Niestety, idee nasze zawsze wzbudza?y strach i nieufno?? w?ród zwyk?ych ludzi. Dlatego szybko nasz zakon znikn?? z widoku publicznego i cho? wci?? by? instytucj? ko?cieln?, pozostawa? w podziemiu. Wkrótce nawet ortodoksi o nas zapomnieli pozwalaj?c nam zaj?? si? naszymi sprawami. Porzucili?my ju? marzenie o rozpropagowaniu naszej wizji i oddali?my si? studiom. Dzi?ki temu przyczynili?my si? do ogromnego skoku technologicznego. Rody i ko?ció? traci?y na znaczeniu. Rodzi?a si? pot?ga drugiej republiki. Tym razem zadbali?my o to aby sprawy toczy?y si? po naszej my?li. Nasi agenci przenikn?li do w?adz republiki aby czuwa? nad naszymi interesami i dba? o nasze bezpiecze?stwo. W zamian dali?my republice bajeczn? technologi? i niewiarygodny rozwój cywilizacji.

My za? zg??biali?my natur? wielkiego mechanizmu. Wielu z naszych uczniów korzysta?o z tej wiedzy aby dokona? niebywa?ych cudów. Jednym z nich by? Doramos, cho? nie by? on jedyny. W tym tak?e czasie zbudowali?my wysoka rad?, przed która dzi? siedzisz. Najwybitniejsi cz?onkowie naszego zakonu nagradzani s? darem nie?miertelno?ci. Ich mózgi wszczepiane s? do tego komputera, gdzie tworz? jeden umys?, wielk? wspólnot?, która ju? od dwóch tysi?cleci prowadzi nasz zakon. Zajmujemy si? tak?e szkoleniem nowych cz?onków wewn?trznego kr?gu - takich jak ty. Przez specjalny implant który ci zamontowano przekazujemy ci informacje prosto do twego mózgu. Powstrzymaj swoj? ciekawo?? i pozwól ?e b?d? kontynuowa? moj? opowie??. Wrócimy do tego tematu pó?niej, gdy opisze ci nasza organizacje i nasze wierzenia.

Gdy nadszed? schy?ek drugiej republiki byli?my do? starannie przygotowani. W tajemnicy zawarli?my pakt ?e szlacht? i ko?cio?em. Istota porozumienia by?a prosta. My b?dziemy mie? swobod? w zamian za opiek? nad technologi? jak? oni posiadali i tym co pozostanie po republice. Oczywiste jest ?e po swym zwyci?stwie, ani mo?ni ani ko?ció? nie dotrzyma przyrzeczenia, jednak my znale?li?my schronienie w rodz?cej si? lidze kupieckiej której zaoferowali?my w zamian nasza wiedze i wp?ywy.

Niestety wiele z naszej wiedzy zagin??o po upadku. Teraz naszym g?ównym zadaniem jest odzyskanie tego co zosta?o stracone. Dzi?ki naszej pozycji i monopolowi na technologie mamy wi?cej swobody ni? kiedykolwiek. Powoli powi?kszamy nasze szeregi. Wkrótce odzyskamy nasza dawn? wiedz?, zg??bimy do ko?ca tajemnice wielkiego mechanizmu a by? mo?e kiedy? staniemy si? na tyle pot??ni aby go naprawi?.

Czuj?, ?e si? niecierpliwisz. Niepotrzebnie, mimo ?e rozmawiamy ju? d?ugo w twoim ?wiecie nie up?yn??a nawet sekunda. Pozwól wiec abym opowiedzia? ci cos o naszym zakonie dzisiaj, o jego wierzeniach, praktykach i planach.

Gildia jest stworzona w celu zapewniania kr?gowi funduszy, wp?ywów oraz nowych rekrutów. Nie b?d? o niej opowiada? bo przecie? i tak wiesz o wszystkim. W niej si? wychowa?e? i nauczy?e? wszystkiego co dzi? umiesz.

Prawdziwym sercem gildii jest wewn?trzny kr?g. Skupia on najbardziej utalentowanych i zas?u?onych cz?onków gildii. Kr?g posiada lu?na organizacj?. Nigdy nie byli?my liczni. Obecnie ?yje pi?ciuset cz?onków kr?gu wy??czaj?c nas, czyli wysoka rade. Rada pe?ni funkcj? przywódcz? oraz szkoli nowych cz?onków takich jak ty. Poza tym oddajemy si? wiecznym rozmy?laniom na temat natury wielkiego mechanizmu i naszej w nim roli. Posiadamy tak?e ostanie s?owo w kwestiach teologicznych i jeste?my najwy?szym i jedynym s?dem zakonu. Niezwykle rzadko zbieramy si? wszyscy w jednym miejscu. Nasza centrala i terminal wysokiej rady s? regularnie przenoszone w inne miejsca. Podstawowymi zasadami naszego dzia?ania s? dyskrecja i bezpiecze?stwo.

Ka?dy cz?onek kr?gu ma wszczepiony do mózgu specjalny implant, przez nas zwany po prostu modu?em. Umo?liwia on wiele rzeczy. Przede wszystkim pozwala na konsultacje z nami, poza tym s?u?y jako przeka?nik w komunikacji z po?ledniejszymi komputerami, wzmaga aktywno?? twojego umys?u, pozwala ci w pe?nym stopniu kontrolowa? dzia?anie twego organizmu.

Porzu?my na chwile przyziemne sprawy. Wycisz na chwile swój umys?. Czujesz? W?a?nie modu? pobudza twoje neurony. S?yszysz bicie swojego serca? Czujesz impulsy przebiegaj?ce po twoich nerwach? Skorzystaj z pomocy modu?u, ws?uchaj si? w odwieczny puls. Teraz ?wiadom jeste? dzia?ania i istnienia ka?dej komórki twojego cia?a. To mechanizm. Wspania?y, pi?kny mechanizm. Widzisz to?. A teraz....wyczuj co? jeszcze. Otwórz si? na otoczenie. Jak widzisz ca?a rzeczywisto?? jest wielkim mechanizmem. Jeste?my jego cz??ci? ale tak?e jeste?my jego wspó?twórcami. Zostali?my pob?ogos?awieni. Albowiem my jeste?my cz??ciami mechanizmu mog?cymi tworzy? jego nowe elementy. Jeste?my trybami w wielkim zegarze, szprychami w kole, t?okami w wielkim silniku... Widzisz to? czujesz? To jest nasza komunia z wielkim mechanizmem,. Krótki moment ?wiadomo?ci ?e jeste?my jego cz??ci?... To jest prawdziwa rola modu?u. Jest on naszym chlebem i winem, naszym b?ogos?awie?stwem i ofiar? jednocze?nie. Wiedz ?e mechanizm ma ró?ne postacie, od wibruj?cych cz?steczek do krwi pulsuj?cej w twoich skroniach. Kryje si? wsz?dzie, nawet pustka jest jego cz??ci?. Mechanizm to wszechrzecz, istniej?ca od momentu uruchomienia do chwili zatrzymania. Lecz czas tak naprawd? jest wzgl?dny. Do?wiadczamy go poniewa? jeste?my w ci?g?ym ruchu w obracaj?cych si? trybach odwiecznej maszyny.

Zakon jest stra?nikiem i narz?dziem wielkiego mechanizmu. Nasza rola jest jego zg??bianie aby kiedy? gdy zrozumiemy cala jego istot? móc go naprawi?. Albowiem mechanizm uleg? uszkodzeniu, jaki? element, niewielki kawa?ek uk?adanki przesta? dzia?a? nale?ycie i zagra?a poprawnemu dzia?aniu ca?o?ci. To dlatego w?a?nie s?o?ca gasn?. Naszym g?ównym celem wiec jest odnale?? ten element. Nie dla dobra ludzko?ci, albowiem s? to tylko skorupy, kolejny gatunek stworzony przez mechanizm. Wy??cznym celem naszego istnienia jest naprawa mechanizmu, wszystko inne si? nie liczy.

Do celu tego d??ymy na wiele sposobów. Prowadzimy badania, tworzymy nowe technologie i nowe idee. Staramy prze?ama? granice miedzy nauk? a religi?, cia?em a dusz?, poniewa? naprawd? to wszystko to tylko elementy wi?kszej ca?o?ci, a my w swej ?lepocie przeoczamy najprostsz? i fundamentaln? prawd?. Nasi przodkowie - Annunaki, równie? byli stra?nikami mechanizmu - to nie ulega w?tpliwo?ci. Ich zadanie jednak polega?o na czym? innym. By? mo?e gdy dowiemy si? na czym, zbli?ymy si? do wype?nienia naszej misji.

Nie musisz si? ba? o przysz?o??, czas przecie? nie istnieje. Od pocz?tku nasze zadanie by?o jasne cho? dopiero dzi? zdajemy sobie z niego spraw? i pewni jeste?my ?e podo?amy. W tym celu w ko?cu powstali?my a mechanizm nigdy si? nie myli. Przy??cz si? wiec do nas, wype?niaj zadanie jakie ci zosta?o powierzone. Zosta? kolejnym trybem w wielkiej maszynie. Modu? sprawi ?e b?dziesz móg? dokonywa? rzeczy nieprawdopodobnych. Dzi?ki niemu twe pojecie wszechrzeczy przekroczy wszelkie ludzkie granice, twa my?l i twe zdolno?ci uczyni? ci? panem materii. Posi?dziesz zdolno?ci które ignoranci nazw? teurgi?....tak jednak nie jest. Twój duch sprz??ony z modu?em obudzi si? i otworzy oczy na to, czego nie wida?. Gdy od??czysz si? od terminalu naszej rady, twe w?tpliwo?ci ostatecznie znikn? albowiem przeznaczona ci jest wielko??, która jest naszym wspólnym udzia?em. I gdy po wielu latach wrócisz tu wzbogacony o nowe do?wiadczenia i zdolno?ci porozmawiamy znów a by? mo?e gdy b?dziesz tego godzien do??czysz do wysokiej rady aby wraz z nami rozmy?la? o doskonalej istocie wielkiego mechanizmu.

Moce okultystyczne wewn?trznego kr?gu

Raport Cesarskiego oka numer ID 6327X7 (UWAGA: Agent który dostarczy? ten raport zagina? w tajemniczych okoliczno?ciach trzy godziny po wys?aniu go do centrali)

Moce którymi dysponuj? cz?onkowie wewn?trznego kr?gu trudno nazwa? "nadnaturalnymi" skoro uwa?aj? oni ?e ich zdolno?ci to po prostu zjawisko fizyczne - oddzia?ywanie fal mózgowych wzmacnianych i stymulowanych przez modu?.

Natura, budowa i wszystkie funkcje urz?dzenia s? znane wy??cznie wysokiej radzie. Aby zapewni? sobie monopol na ta wiedz? rada konstruuje modu?y za pomoc? golemów wy??czaj?c tym samym czynnik ludzki z procesu.

Niestety wszelkie próby zdobycia sprawnego modu?u spe?z?y na niczym. Urz?dzenie które uda?o si? nam wydoby? z czaszki pojmanego obiektu (operacja wywiadowcza nr 63547, wiecej szczegó?ów w pliku nr 54673) by?o zbyt zniszczone aby wyci?gn?? jakiekolwiek wnioski. Prawdopodobnie kluczowe elementy modu?u zbudowane s? z ?ywych tkanek. Jednak?e modu? po ?mierci nosiciela uruchamia procedur? samozniszczenia skutecznie niwecz?c wszystkie wysi?ki pok?adane w jego zbadanie. Jednak?e z relacji ?wiadków i schwytanych cz?onków gildii jeste?my w stanie pobie?nie omówi? dzia?anie co poniektórych mocy kr?gu...

Panowanie nad cia?em

(poziom 1 introwersja + koncentracja przed?u?ony)
Adept koncentruje si? i wycisza, cz?sto odmawiaj?c odpowiedni? mantr?. Po pewnym czasie modu? stymulowany tymi dzia?aniami uaktywnia si? i sprawia ?e odprawiaj?cy mo?e dowolni kontrolowa? funkcje swojego organizmu. Mo?e zmienia? temperatur? swego cia?a (ale nie przekraczaj?c granicy letalnej). Regulowa? puls, szybko?? trawienia emisj? hormonów etc.

Komputerowa pami??

(poziom 2 ego + percepcja przed?u?ony)
Adept wprowadza si? za pomoc? modlitw i medytacji w trans, podczas którego jego zdolno?? zapami?tywania informacji przekracza wielokrotnie mo?liwo?ci zwyk?ego cz?owieka .Odprawiaj?cy zdolny jest na przyk?ad zapami?ta? tre?? kilku ksi??ek telefonicznych. Rytua? ten stosowany jest przez kr?g niezwykle cz?sto.

Puls maszyny

(poziom 3 technika(lub medycyna) + percepcja przed?u?ony)
In?ynier odmawia krótk? litani? analizuj?c maszyn? lub nawet ludzkie cia?o. Po jakim? czasie modu? stymulowany modlitw? dostraja si? do zmys?ów nosiciela i analizuje stan danego mechanizmu.

Za pomoc? tego rytua?u in?ynier mo?e b?yskawicznie poj?? budow? i zasady dzia?ania danego urz?dzenia oraz wykrywa w ten sposób wszystkie jego usterki. Mo?na to potraktowa? jako modyfikator +5(dodatkowo +1za ka?dy punkt zwyci?stwa) przy wszystkich testach diagnozy technicznej lub medycznej.

R?ce twórcy

(poziom 4 technika + zr?czno?? przed?u?ony)
Za pomoc? medytacji i odmawianych mantr modu? wspomaga zdolno?ci manualne adepta pozwalaj?c mu z ?atwo?ci? wykonywa? bardzo trudne dzia?ania. Po odprawieniu tego rytua?u przeprowadzenie operacji mózgu lub skonstruowanie uk?adu scalonego to drobnostka. W mechanice mo?na to potraktowa? jako modyfikator + 5 (i dodatkowo +1 za ka?dy punkt zwyci?stwa) przy ka?dym te?cie wymagaj?cym zdolno?ci manualnych.

Umys? twórcy

(poziom 6 spryt + introwersja przed?u?ony)
Po wielogodzinnych albo nawet wielodniowych modlitwach i medytacji adept dostraja swój umys? do modu?u który wspomaga jego dzia?anie. Odprawiaj?cy czasowo przekracza mo?liwo?ci pojmowania ludzkiego umys?u.

Dzi?ki rytua?owi poj?cia takie jak fizyka kwantowa albo wielowymiarowo?? staja si? proste niczym tabliczka mno?enia, obliczenie dok?adnej warto?ci liczby PI nie stanowi ?adnego problemu. Umys? adepta zdolny jest tworzy? idee i technologie których poziom nieosi?galny jest dla zwyk?ych ludzi. W mechanice rytua? pozwala na tworzenie nowych wynalazków na poziomie techniki równym wspó?czynnikowi a nie o 2 mniejszym jak jest to przewidziane w zasadach. Gdy rytua? przestaje dzia?a? adept cz?sto nie jest nawet w stanie zrozumie? na czym polega?y jego teorie.

Gniew twórcy

(poziom 8 porywczo?? + ?elazna wola chwilowy)
Mantry i modlitwy adepta sprawiaj? ?e modu? zaczyna pobiera? i gromadzi? bioelektryczn? energi? nosiciela aby po chwili gwa?townie uwolni? j? na zewn?trz w postaci impulsu elektromagnetycznego. Impuls ten przepala obwody elektroniczne pobliskich maszyn, uszkadza mniej skomplikowane mechanizmy a czasem rani nawet ?ywe istoty. Minimalny promie? dzia?ania rytua?u to 10m. + 2 metry za ka?dy punkt zwyci?stwa.

"Obra?enia" zadawane mechanizmom s? równe uzyskanym punktom zwyci?stwa(i nie wykonuje si? rzutów, zadawane s? automatycznie). Wyj?tkowy sukces oznacza ?e ra?one s? równie? ?ywe istoty. Pancerze ani tarcze energetyczne nie chroni? przed impulsem. Odprawiaj?cy rytua? ZAWSZE otrzymuje po?ow? obra?e? jakie zada? otaczaj?cym obiektom (tzn. je?li adept wy?le impuls o sile 6 punktów to straci 3 punkty ?ywotno?ci).

Nie s? znane szczegó?owo inne mo?liwo?ci "okultystyczne" cz?onków wewn?trznego kr?gu zakonu in?ynierów, jednak istniej? pog?oski o adeptach ?ami?cych prawa fizyki, manipulowaniu maszynami a nawet istotami ?ywymi.

U?ywanie modu?u ma jednak prawdopodobnie skutki uboczne. Istniej? pog?oski o in?ynierach których modu?y wymykaj? si? spod kontroli, zaczynaj? samoistnie si? uaktywnia?, doprowadzaj? do chorób uk?adu nerwowego i zak?óce? funkcji ?yciowych organizmu. Zmusza to wielu in?ynierów do zast?powania swoich organów implantami w coraz wi?kszym stopniu. Wp?ywa to w efekcie negatywnie na ich kondycje psychiczn? prowadz?c cz?sto do powa?nych zaburze? emocjonalnych, skrajnych paranoi i manii.

Wewn?trzny kr?g posiada rozleg?e wp?ywy w obr?bie ligi i poza ni?, istniej? poszlaki wskazuj?ce na to ?e agenci kr?gu przenikn?li szeregi ko?cio?a a nawet struktury cesarskie. Zalecana jest du?? ostro?no?? podczas obcowania z wys?annikami tej?e organizacji.

Wymieni? teraz list? domniemanych agentów i cz?onków wewn?trznego kr?gu i planety gdzie odnotowano du?? aktywno?? wspomnianej agendy.

Criticorum jest obszaguyerg7345827reft2yy............................. ....................
ughrieg98yg..................................

..................(awaria) (awaria)..........................................

(uruchamiam program diagnostyczny)............7t43683t8e7t8746538736/////////////////////

(wykryto wirusa) (awaria systemu)..................g73hg873fdsg873gfg7t4

(naruszenie integralno?ci bazy danych)7354687hgf87g8437t87hre8t7y3

..................................................................

(obej?cie zewn?trzne) (trwa kasowanie danych).....................ytg8743fu8ygf872

(awaryjne wy??czenie systemu)

.....................................................

.....................................................

.....................................................

.....................................................

.....................................................

System halted

Adam "Spiker" Rodakiewicz
Dodaj swój komentarz
Twoje imiÄ™ i nazwisko:
Twój e-mail:
Treść: