System Kashim
7 planet
- Kashim 1 - ma?a, spalona na ?u?el ska?a (1300 km ?rednicy) 0.1 AU
- Kashim 2 (czyli po prostu Kashim) - pustynna planeta ?redniej wielko?ci (5000 km) 0.3 AU
- Sira - ?yzna, pokryta puszczami i wysokimi górami. Klimat umiarkowany.
W czasach Drugiej Republiki terraformowana. Obecnie bardzo zacofana technologicznie i kulturowo (PT 1). Jest tam mnóstwo zwa?nionych królestw, ksi?stw itd. Dwa kontynenty zamieszkuje ok. 200 mln mieszka?ców.
Zamiast satelity ma pier?cie? - g?ównie lód i py? - bardzo malowniczy. ?rednica 6200 km. Odleg?o?? od gwiazdy 0.7 AU - Rizza - kamienny, pozbawiony wody glob (podobny troch? do Marsa - tyle, ?e ma ciemnobr?zowy kolor). By?a kiedy? zamieszkana (i terraformowana) ale w wyniku jakiego? kataklizmu ?ycie na niej uleg?o zniszczeniu. ?rednica 5400 km, 1 satelita (Ris). Odleg?o?? od gwiazdy 1.6 AU
- Ron - wielki gazowy gigant. Zniekszta?ca orbity reszty planet w systemie. Ma 70 ró?nej wielko?ci satelitów.
- Kashim 6 - gazowy gigant, 17 satelitów, 9 AU
- Kashim 7 - gazowy gigant, 10 satelitów i pier?cie? 20 AU
- Kashim 8 - gazowy gigant(ma?y) + 3 satelity 45 AU
- Gwiezdne Wrota 80 AU
Jeden z nich - Rinak by? zamieszkany niegdy? przez sekt? czcz?c? Ron jako teofani? Tiamah (uosobienie entropii) - uciekinierów z czasów po zamkni?ciu Wrót przed prze?ladowaniami na Sirze. Przez 200 lat ?yli w osiedlu wybudowanym w jednym z kraterów. W ko?cu wymarli (a mo?e opu?cili to miejsce?). Teraz na tym samym ksi??ycu znajduje si? baza Przewo?ników - Rinak jest dobr? baz? do eksploracji systemu ksi??yców Ron (ma bardzo wyd?u?on? orbit? odchylon? jakie? 20% od ekliptyki innych ksi??yców). Przewo?nicy nie znale?li jeszcze tej starej bazy kultystów. Odleg?o?? od gwiazdy 3.8 AU
S?siednie systemy
Bannockburn (dzienna), Istakhr (nocna). 4 skoki do Byzantium Secundus
Kashim
| W?adca | z punktu widzenia prawa Cesarza - Liga |
| Katedra | Ko?ció? Kashimicki |
| Agora | Po?rednicy i Zwi?zek Kupiecki |
| Garnizon | 3 (najemnicy Ligi) + lokalne si?y poszczególnych w?adców |
| Stolica | Laudes |
| Skoki | 4 |
| S?siednie ?wiaty | Bannockburn (dzienna), Istakhr (nocna) |
| Technologia | 3 |
| Populacja ludzi | 20 milionów |
| Populacja obcych | 10+ |
| Bogactwa naturalne | "Ca?a tablica Mendelejewa" - tyle ?e w znacznej cz??ci weksploatowane. |
| Eksport | Izotopy uranu, wysokogatunkowa stal, z?oto, srebro |
Wst?p
Kashim jest jednym z Zaginionych ?wiatów. Przez blisko 1000 lat by? pozbawiony kontaktu z reszt? ludzko?ci ale od 35 lat jest inaczej. Liga uzyska?a dost?p do wspó?rz?dnych systemu i w tajemnicy go bada?a. 20 lat temu niezale?nie do Ligi te same koordynaty uzyskali al-Malikowie którzy dotarli do Kashim od strony Istakhr.
Obie si?y w ko?cu zawar?y uk?ad. Liga kontroluje Kashim a al-Malikowie Sir?.
Od 4 lat wie?? o odkryciu tego systemu jest ju? powszechnie dost?pna - sporo wi?c tu nowych przyjezdnych - reprezentanci Wielkich Domów, Cesarza, poszukiwacze artefaktów, uciekinierzy (?atwo si? tu skry? na jaki? czas), szukaj?cych bogactwa i przygód awanturników.
Miejscowi (g?owie z Kashim) cz??ciowo otrz?sn?li si? z szoku jakim by?o spotkanie z przybyszami i najbardziej przedsi?biorczy z nich zaczynaj? korzysta? z nowych mo?liwo?ci jakie daje zmiana sytuacji, wi?kszo?? jest jednak nieufnie (a nawet wrogo) nastawiona do przybyszów i zmian, które ze sob? przynie?li. Na Kahsim silna koalicja przeciwników gwa?townych zmian, zbudowana pod przywództwem niezwykle konserwatywnego rodu Tomak, walcz?ca na ró?ne sposoby z miejscowym Zwi?zkiem Kupieckim - g?ównym beneficjantem zmian i zwolennikiem nowego porz?dku.
Ukszta?towanie powierzchni
Kashim nigdy nie by?o terraformowana w ca?o?ci - koszt tej operacji jak i konieczno?? ci?g?ej naprawy zniszcze? wywo?anych przez niesprzyjaj?ce ziemskiemu ?rodowisku warunki spowodowa?y, ?e do ?ycia przystosowano jedynie cz??? planety.
Ca?? powierzchni? przecina labirynt szczelin - g??bokich na maksymalnie 16 km (a ?rednio 8 km) i tam w?a?nie znajduj? si? osady ludzi. S?abe pole magnetyczne planety (a wiec brak skutecznej ochrony przed promieniowaniem kosmicznym) i bardzo rozrzedzona atmosfera czyni? Pustyni? miejscem prawie niedost?pnym dla ludzi. Prawie - za wyj?tkiem Nomadów, podzielonej na klany spo?eczno?ci, która korzystaj?c z porepublika?skich technologii i w?asnego sprytu jako? nauczy?a si?, jak przetrwa? w tych warunkach.
Szczeliny g?ówne (zwane tez wielkimi) stanowi? ok. 20% wszystkich (maj? one maksymaln? g??boko?? ponad 35 km - Szczelina Angor, a ?rednio 8-9 km g??boko?ci i ok. 2-3 km szeroko?ci (chocia? najszersza - Tomak ma nawet 25 km szeroko?ci).
Reszta ze szczelin (zwanych bocznymi lub ma?ymi) charakteryzuje si? wielkim zró?nicowaniem kszta?tu, szeroko?ci i g??boko?ci (ale wszystkie te wymiary maj? w zasadzie mniejsze rozmiary ni? te szczelin wielkich).
D?ugo?? szczelin to setki, a nawet tysi?ce kilometrów, z tym ?e cz?sto skr?caj?, ??cz? si?, przechodz? w wi?ksze (lub mniejsze) - si?gaj? g??biej lub pn? si? ku powierzchni.
Ich dno stanowi przewa?nie kamie?, czasem zmielony na py?, gdzieniegdzie mo?na znale?? nieco bardziej dogodne warunki do rolnictwa.
?ycie w szczelinach
Jako ?e szczeliny staj? si? zdatne do zamieszkania od jaki? 6 km g??boko?ci - na poziomie osad ludzkich jest kompletnie ciemno; z powierzchni planety w naturalny sposób nie dociera ?adne ?wiat?o. Nieliczne du?e miasta posiadaj? pochodz?ce z czasów Drugiej Republiki Lustra - olbrzymie p?yty spreparowanej odpowiednio ska?y przekazuj?ce na dó? potrzebne ?wiat?o - ale ?e doba na Kashim ma 12 dni standardowych to i tak musz? one korzysta? ze sztucznych ?róde? ?wiat?a. ?wiat?o, obok wody jest jednym z najcenniejszych dóbr na planecie - bez którego? z tych "zasobów" nie ma mowy o trwa?ych osadach ludzkich.
Podstaw? ?ycia na planecie s? porosty (zwane równie? zielem czy pn?czami) ?w. Merisa, wyst?puj?ce w wielu odmianach ziele dostarczaj?ce ?ywno?ci milionom mieszka?ców planety oraz paliwa dla silników, oleju do lamp, gazu, w?ókna. Ro?nie praktycznie wsz?dzie gdzie jest odrobina wody i w miar? g?sta atmosfera (oraz nie za du?o ?wiat?a - jest bardzo wra?liwa na ?wiat?o naturalne).
80% ludno?ci planety mieszka w kilkunastu du?ych miastach, pozosta?e 19% w rozproszonych osadach. Ok. 1% to Nomadzi ?yj?cy w olbrzymich poruszanych energi? s?oneczn? i j?drow? Behemotach.
Poziom technologiczny planety mimo stuleci regresu nigdy nie móg? spa?? poni?ej PT 3 (co sta?o si? ju? chocia?by na s?siedniej Sirze) - Kashim ma zbyt wymagaj?ce warunki aby ludzko?? bez nawet prymitywnej technologii mog?a przetrwa?. Miejscowy Ko?ció? (przez Ortodoksj? Urth nazywany Kashimickim) musia? by? nieco bardziej liberalny ni? ten na Sirze czy na wielu innych Znanych ?wiatach.
W miastach funkcjonuje prymitywny przemys?, mo?na te? znale?? maszyny (poruszaj?ce windami, czy usprawniaj?ce obróbk? pn?czy ?w. Merisa). Maszyny nap?dza g?ównie par? a paliwem s? wspomniane ju? porosty (albo olej z nich uzyskiwany).
Gdzieniegdzie pozosta?y jeszcze porepublika?skie maszyny jednak brak odpowiedniej wiedzy i znaczna nieufno?? Ko?cio?a ogranicza i tak niewielkie ich zastosowanie.
Historia planety
System odkryto w czasach Diaspory i do?? szybko rozpocz?to prymitywne (dost?pne ówcze?nie) terraformowanie Siry - jako, ?e tam poza nieco rzadk? atmosfer? i nieco za nisk? temperatur? nic nie przeszkadza?o kolonistom w ?yciu.
Kashim przez wiele lat pozostawa? na uboczu. Na planecie by?y tylko niewielkie osady ró?nych outsiderów, którzy uciekaj?c przed represjami swoich rz?dów, czy nietolerancj? wspó?obywateli stworzyli na niej co? w rodzaju anarchistycznego zlepku komun i samotników.
Odkrycie sporych zasobów naturalnych pod py?em i na dnie szczelin zmieni?o Kashim z zacofanego, rzadko zaludnionego ?wiata w zag??bie wydobywcze. Czasy ko?ca Diaspory i pocz?tku Drugiej Republiki to gwa?towny rozwój planety dokonywany przez eksploatuj?ce intensywnie jej zasoby korporacje. Wraz ze wzrostem zaludnienia ros?o te? znaczenie planety - jednak?e oficjalnie nie stanowi?a ona ?adnego organizmu politycznego - traktowano j? jako sprzedany przez rz?d Siry korporacjom kawa?ek gruntu. Jednak coraz wi?ksz? cz??? ludno?ci planety stanowili nie ju? kontraktowi pracownicy korporacji ale niezale?ni pracownicy, in?ynierowie, uczeni - potomkowie tych którzy zostali na Kashim i to oni za??dali w ko?cu od Siry uznania ich niepodleg?o?ci - osobowo?ci prawnej i politycznej dla Kashim. Ani korporacje, ani Sira nie chcia?y si? na to zgodzi?.
Dosz?o wi?c do wojny, któr? zwolennicy niepodleg?o?ci przegrali, ale zwrócili na siebie uwag? opinii publicznej innych ?wiatów Drugiej Republiki. Dzi?ki licznym sympatykom jak i w?asnej ofiarno?ci i odwadze mieszka?cy Kashim zdo?ali wygra? kilka bitew w s?dach Republiki z wolna zbli?aj?c si? do upragnionej niepodleg?o?ci. W ko?cu z racji, ?e spora cz??? zasobów naturalnych planety ju? zosta?a wyczerpana, a koszty dla wizerunku publicznego jak i te zwi?zane z utrzymaniem wydobycia na Kahsim wci?? ros?y korporacje zdecydowa?y si? uzna? ??dania miejscowych - w zamian za co ci zrezygnowali z ??danych odszkodowa?.
Kashim sta?o si? wolne. Nowy rz?d musia? zbudowa? z zespo?u centrów wydobywczych i farm ?ywno?ciowych oraz kilkunastu milionów niezwykle ró?norodnych mieszka?ców jedno spo?ecze?stwo i jedno pa?stwo. Uda?o si? to w ko?cu, ale trwa?o ponad 100 lat.
Jako ?e zasoby naturalne planety zosta?y cz??ciowo wyczerpane przez stulecia intensywnej eksploatacji nale?a?o szuka? gdzie indziej bazy na jakiej mo?na by budowa? pozycj? i znaczenie planety. Rz?d ??cz?c ostro?n? i zrównowa?on? eksploatacj? pozosta?ych z?ó? z inwestycjami w infrastruktur? i przyci?ganiem za pomoc? liberalnego prawa i ró?nych u?atwie? i atrakcyjnych propozycji pracy dla wybitnych umys?ów postawi? na rozwój kulturalny. Z wolna Kashim zacz??o sobie wyrabia? znaczenie jako o?rodek literatury, rze?by, teatru. Populacja planety ros?a coraz szybciej. Odkryte nieco pó?niej niewielkie z?o?a venitorium (kryszta?u wykorzystywanego w najlepszych holomatrycach ) - pozwoli?y na zdobycie potrzebnych kapita?ów na rozwój planety.
Specyfika Kashim spowodowa?a, ?e pomimo trwaj?cych dziesi?ciolecia wysi?ków rz?du nie uda?o si? w pe?ni zintegrowa? cz??ciowo niezale?nych od siebie o?rodków, a ustrój federacyjny z relatywnie niewielkimi uprawnieniami w?adzy centralnej dodatkowo wzmacnia? tendencje od?rodkowe. A? do czasu Upadku wi?cej by?o jednak czynników które sk?ania?y najwi?ksze miasta ze stoj?cymi na ich czele lokalnymi elitami (które cz?sto sw? pozycj? dziedziczy?y) do wspó?pracy.
Upadek to zmieni?. Rosn?ce niepokoje polityczne i religijne omin??y cz??ciowo Kashim ale miejscowi z coraz wi?kszym niepokojem ?ledzili dochodz?ce spoza Wrót nowiny. Mimo znacznej wzajemnej niech?ci rz?dy Siry i Kashim stosowa?y wspólnie coraz ?ci?lejsz? polityk? izolacji uk?adu - w celu unikni?cia "zaka?enia". Gdy w ko?cu na skutek b??du w transmisji sygna?u rozpowszechni?a si? informacja o wojnie domowej (cz??ciowo prawdziwa) i inwazji Vau (kompletnie fa?szywa) w Znanych ?wiatach, ludno?? za??da?a odci?cia Wrót. Tak te? si? sta?o. I bardzo szybko si? okaza?o ?e nikt nie wie jak Wrota na powrót uruchomi?.
Rz?d Kahsim przekonany, ?e system potrzebuje jednolitej w?adzy próbowa? narzuci? swoj? zwierzchno?? Sirze (metodami ekonomicznymi). Sira przyj??a to bardzo niedobrze. W ko?cu wybuch?a wojna. Trwa?a 30 lat i w jej wyniku floty kosmiczne i instalacje w kosmosie przesta?y w zasadzie istnie?. W ko?cu obie strony wyniszczone wojn? podpisa?y zawieszenie broni. Wojna jednak kosztowa?a zbyt wiele. Setki najwybitniejszych in?ynierów straci?o ?ycie w atakowanych z najwi?ksz? zaci?to?ci? placówkach badawczych, a wi?kszo?? fabryk i zasobów zosta?a po?wi?cona na rzecz wojny. Zacz?? si? regres.
Sira b?yskawicznie, odci?ta od wi?kszo?ci surowców, w ci?gu 2, 3 pokole? utraci?a wi?kszo?? technologii staj?c si? rolnicz? planet?, podzielon? na walcz?ce ze sob? w?o?ci lokalnych potentatów (pó?niejszych szlachciców).
Kashim równie? szybko straci? sw? federacyjn? struktur? staj?c si? grup? niezale?nych pa?stw - miast, prowadz?cych ograniczon? wymian? handlow? i rzadkie wojny, a ?e infrastruktura transportowa ulega?a coraz wi?kszej degradacji te kontakty stawa?y si? coraz rzadsze.
Podczas tysi?ca lat by?o kilka prób zjednoczenia tych pa?stw - miast (dwie próbowa?y dokona? miejscowe rody szlacheckie, jedn? Ko?ció?). W ko?cu jakie? 200 lat przed przybyciem Ligi pojawi? si? nowy gracz - Zwi?zek Kupiecki, który rozszerzaj?c siec swych szlaków handlowych, wp?ywaj?c na lokalne si?y po??czy? wi?kszo?? znacz?cych o?rodków miejskich paj?czyn? szlaków a posiadaj?c praktyczny monopol na korzystnie z nich, sam sta? si? w ko?cu (w czasie gdy Wrota na powrót otworzono) najpot??niejsz? si?? na planecie. Zwi?zek co prawda nie utworzy? ?adnego organizmu politycznego, ale umo?liwi? jego przysz?? budow? tworz?c niezb?dn? do niego sie? kontaktów. Karawany przemierzaj?ce szczeliny w poszukiwaniu nowych szlaków handlowych jak i sie? kolejowa ??cz?ca najwa?niejsze miasta szczególnie w czasach po przybyciu Poza?wiatowców sta?y si? szczególnie wa?ne zarówno dla Ligi która rozpocz??a ekspansj? na placecie jak i tych którzy si? jej przeciwstawiaj?.
Sytuacja polityczna na planecie
Kilka z najwi?kszych graczy na planecie ju? zosta?o wymienionych, ale nie zaszkodzi wspomnie? o nich ponownie.
Kupcy
Najwa?niejsz? z si? jest Zwi?zek Kupiecki - organizacja zrzeszaj?ca posiadaj?ce du?? autonomi? Domy Kupieckie z miast, koordynuj?ca ich dzia?ania, finansuj?ca co bardziej kosztowne inwestycje (jak np. budowa linii kolejowej) czy reprezentuj?ca Zwi?zek w kontaktach z innymi si?ami (szczególnie z tymi spoza planety). Jej g?ówna siedziba mie?ci si? w Laudes, ale oddzia?y (wspomniane Domy i mniejsze od nich faktorie) ma w wi?kszo?ci osad na planecie. Jest w?a?cicielem kilku linii kolejowych i olbrzymiej grupy pojazdów l?dowych (od zwiadowczych ?azików, po wielkie ci?gniki przewo??ce towary) a w bardziej zacofanych rejonach pos?uguje si? zwierz?tami poci?gowymi i ludzkimi tragarzami. Poza tym posiada wiele manufaktur, fabryk i magazynów. Jej najwi?kszym skarbem jest wiedza i umiej?tno?ci jej cz?onków oraz kontrola 95% mi?dzymiastowej wymiany handlowej na planecie( i niema?ej cz??ci handlu w miastach). Nawet jej najwi?ksi wrogowie musz? robi? z ni? interesy (ale dla nich Zwi?zek ma oczywi?cie SPECJALNE stawki).
Szlachta
Drug? wa?n? si?? s? rody szlacheckie - wywodz?ce si? w zasadzie z elit w?adzy miast, która rz?dzi?a po Upadku. St?d praktycznie ka?de miasto ma swój ród szlachecki (a nawet kilka)- z tym, ?e cz??? z nich utraci?a swoja pozycj? na rzecz innych (miejscowych czy obcych). W ci?gu kilkudziesi?ciu ostatnich lat Zwi?zek te? znacznie zwi?kszy? stan swojego posiadania - i w wi?kszo?ci miast ma sporo do powiedzenia. Niezale?nie od stanu faktycznego, oficjalnie to Rody s? w?adcami miast, a wi?c de facto i ca?ej planety.
Trzy z nich maj? najwi?ksze wp?ywy:
- Ród Tomak - ich w?o?ci to najbogatsze i najg??ciej zaludnione ziemie na planecie. Szczelina Tomak z przyleg?o?ciami jest niezwykle szeroka i posada znaczn? ilo?? zdatnych do uprawy ziem oraz wzgl?dnie ?atwy dost?p do wody. To oni s? najwi?kszym i najbardziej nieprzejednanym wrogiem wszelkich zmian na planecie. Popieraj? na istniej?c? ?onie Ko?cio?a frakcj? Wiernych - zdecydowanych przeciwników Przybyszów i zmian które ze sob? przynie?li. Dooko?a nich buduje si? coraz silniejszy ruch sprzeciwu - z przemian i rosn?cej pot?gi Zwi?zku - wielu bowiem jest niezadowolonych. Niech?tni rodowi powiadaj?, ?e Tomak buduje w ten sposób baz? do przej?cia kontroli nad ca?? planet? - a znaczne zainteresowanie tego Rodu sieci? szlaków nale??cych do Zwi?zku zdaje si? potwierdza? t? hipotez?.
- Ród Steinbeck - panowie na Angor. Ich ziemie to centrum przemys?owe planety. Zbudowane na ?cianach g??bokiej na ponad 35 km szczeliny (a raczej studni - bo ma taki kszta?t) budynki po??czone ceramstalowymi chodnikami i podziemnymi korytarzami tworz? istny labirynt.
Wsz?dzie a? huczy od maszyn, pary. Na ?cianach szczeliny pod miastem jest kilka wci?? dzia?aj?cych kopalni - z czego cz??? uruchomiono dopiero niedawno dzi?ki pomocy In?ynierów którzy w zamian za niema?y udzia? w zyskach Rodu pomagaj? miasto modernizowa? (czy na nowo uruchamia? stare maszyny). Sam ród ma opini? twardego i bezwzgl?dnego gracza, który unika zbytniego anga?owania si? w sprawy poza ich w?o?ciami bardzo dobrze pilnuje tych, którzy korzystaj? z jego go?cinno?ci. W Angor jest jeden z dwóch portów kosmicznych na planecie (drugi jest w Laudes). Oczywi?cie Ród mimo swego izolacjonizmu dba o dost?p do informacji potrzebnych w interesach i utrzymaniu status quo planety (co jest celem ich polityki zagranicznej). Wiele tajemniczych sukcesów (w??cznie z tym który odniós? Zwi?zek) jak i pora?ek (jak cho?by ci?g?e k?ótnie w?ród stronników rodu Tomak) czy nawet zabójstw (jak niespodziewana ?mier? ostatniego Wielkiego Kupca w Laudes) jest wed?ug niektórych dowodem na skuteczno?? wp?ywów Steinbecków poza ich ziemiami. - Trzeci z rodów to Hamal. Ma dwie ga??zie - jedna z nich zdegenerowana "rz?dzi" Port Horg, a w jej imieniu czyni to kontrolowana przez Zwi?zek Rada Miejska.
Druga za? zamieszkuje kilka pa?aców w Lades, wszystkich szokuj?c sw? rozrzutno?ci?. Bez w?tpienia Hamalowie dysponuj? jakimi? wielkim ?ród?ami dochodów - ale co najdziwniejsze nikt tak naprawd? nie wie sk?d maj? takie fundusze. Ich podstawowym przedmiotem zainteresowania s? rozrywki i intrygi - które w ich wykonaniu s? raczej sztuk? dla sztuki ni? s?u?? jakim? interesom, jak ma to miejsce w przypadku innych Rodów. Inna sprawa, ?e mo?e Hamalowie celowo sprawiaj? takie wra?enie, d???c do jaki? sobie tylko znanych celów. Maj? równie? opinie najbardziej "o?wieconych" - ich pasj? by?y studia okultystyczne i technologiczne - o czym inne rody i Ko?ció? wci?? wiele nie wiedz?, ale znaj?c brak zahamowa? typowy dla tego Rodu (chocia? i on mo?e by? jedynie pozorem) spodziewaj? si? najgorszego. Wszyscy jednak si? zgadzaj? ?e s? oni mistrzami kamufla?u, iluzji i oszustwa i ?e czyni? to wszystko z naturalnym wdzi?kiem i niepokoj?cym brakiem l?ku przed konsekwencjami.
Poza wielk? trójk? wspomnian? powy?ej istnieje wiele rodów które realizuj? swe interesy czasem korzystaj?c z sojuszu z jednym z powy?szych rodów - a czasem buduj?c niezale?ne od nich uk?ady. Ich si?y s? szczególnie dostrzegalne w miejscach które le?? na uboczu g?ównych szlaków handlowych lub poza sfer? zainteresowa? innych pot??nych aktorów sceny.
Ko?ció?
Teoretycznie ca?a populacja Kashim wierzy we Wszechstwórc? zgodnie z przykazaniami Proroka i nauk? Ko?cio?a. W praktyce wygl?da to ró?nie - w ró?nych miastach wp?ywy (szeroko rozumiane) Ko?cio?a s? rozmaite. W?ród Nomadów za? dominuj? ich rodzime wierzenia ??cz?ce poga?skie przes?dy z wiar? (tak to przynajmniej nazywa Ko?ció?).
Sam Ko?ció? te? jest wewn?trznie zró?nicowany. Diecezje istniej?ce w miastach przez wieki funkcjonowa?y jako praktycznie niezale?ne organizacje z bardzo rzadkimi wzajemnymi kontaktami. Mimo tego, ?e oficjalnie wszystkie one uznaj? zwierzchno?? arcybiskupa Galukosa z Ladues nie s? zbyt otwarte na próby ograniczania ich autonomii.
T? ju? do?? z?o?on? sytuacj? skomplikowali Przybysze. Zgodnie z tradycyjnym nauczaniem Ko?cio?a (które nigdy oficjalnie nie by?o og?oszone przez arcybiskupa) gdy inne ?wiaty pogr??y?y si? w grzechu i zepsuciu, Wszechstwórca odci?? swój ukochany lud od zara?enia si? wyst?pkami tych za Wrotami. Gdy wi?c Liga przyby?a, zgodnie z pewnymi daleko id?cymi interpretacjami tego wierzenia uznano jej przedstawicieli za s?ugi demonów, którzy przybyli aby zwie?? z drogi cnoty lud wybrany. Ten pogl?d zosta? oficjalnie pot?piony przez arcybiskupa - ale ma wci?? wielu zwolenników, którzy otwarcie krytykuj? nierozs?dny stosunek g?owy Kashimickiego Ko?cio?a wobec Pozaswiatowców ( a w osobistych rozmowach u?ywaj? du?o ostrzejszych okre?le?).
W?ród przybyszów byli równie? cz?onkowie Ko?cio?a (Ortodoksji) - ale jej przedstawiciel wykaza? si? spor? doz? rozs?dku i taktu i za jego spraw? Patriarcha zaakceptowa? hierarchi? Kashimick? oficjalnie uznaj?c jej jurysdykcj? i nauczanie. By?o to o tyle ?atwe, ?e nie ma zbyt wielkich ró?nic mi?dzy miejscowymi i Uniwersalnym Ko?cio?em - poza kilkoma miejscowymi obrz?dami i wierzeniami oraz pewnymi ró?nicami w liturgii - z których cz??? wynika z zakonserwowania na Kashim starych pochodz?cych sprzed 1000 lat form.
Oficjalnie wi?c arcybiskup Galukos jest g?ow? Ko?cio?a na Kashim i zaleca ostro?n? otwarto?? w kontaktach z Przybyszami. Jednak poza Laudes niewielu jest takich, którzy podzielaj? pogl?dy arcybiskupa, a wp?ywy w?ród nich Wiernych (tak si? nazywa to skrajnie wrogie Przybyszom stronnictwo) s? do?? znaczne.
Poza zwyk?ym klerem skupionym dooko?a biskupów delegowanym do parafii istniej? równie? zakony, które oficjalnie podlegaj? miejscowym biskupom ale w praktyce rozgrywaj? w?asne partie.
Cztery najwa?niejsze z nich to:
Przybysze
Z ca?ej Ligi która jest oficjalnym "odkrywc?" Kashim na planecie poza nielicznymi miastami wida? praktycznie tylko jedn? Gildi? - Gildi? Górnicz?. Jej celem jest doprowadzanie tam gdzie si? da do jak najszybszego uruchomienia wydobycia ze starych porepublika?skich kopalni (cz??? z nich ca?y czas posiada pewne zasoby).
Nie jest w ?adnej mierze zainteresowana modernizacj? Kashim (co jej wrogowie - ze strony rodu Tomak zarzucaj?) a jak najszybszym uzyskaniem zwrotu poczynionych na planecie inwestycji. Strze?e swoich interesów bardzo bezwzgl?dnie, ale unika bezpo?redniej ingerencji w wewn?trzne sprawy rz?dz?cych na planecie si?.
?adne wy?ej postawione stanowisko (które wi??e si? cho?by z dost?pem do tajemnic technologicznych) nie jest w praktyce dost?pne dla miejscowych. Inaczej ma si? sprawa z pracownikami fizycznymi ( górnicy i robotnicy w hutach i przetwórniach) czy ni?szymi nadzorcami (jak np. szef zmiany) - tam zdecydowana wi?kszo?? pracowników to miejscowi. Dzi?ki po??czeniu hojno?ci w rozmowach z odpowiednimi lud?mi, z bezwzgl?dno?ci? w stosowaniu mniej delikatnych technik perswazji Gildia uzyska?a w wi?kszo?ci osad którymi by?a zainteresowana prawo do wydobycia i przetwarzania (np. oczyszczania rudy - wytopu sztab). G?ównym odbiorc? jej wydobycia s? eksterytorialne fabryki le??ce w okolicach Laudes nale??ce do Ligi, tylko niewielka cz??? jej wydobycia jest bezpo?rednio eksportowana do innych systemów.
Dla wi?kszo?ci miejscowych Gildia Górnicza jest obc? i niezrozumia?? ale bardzo pot??n? si??, która przyby?a zza Szczelin - koncepcja podró?y kosmicznych jest dla ludzi którzy w ogromnej wi?kszo?ci nigdy nie widzieli otwartego nieba kompletnie nie do poj?cia. Dziwne technologie, którymi Gildia si? pos?uguje (mimo ?e czyni to dyskretnie) s? uwa?ane za odra?aj?ce przez Ko?ció?, za absolutnie przera?aj?ce przez wi?kszo?? i fascynuj?ce dla niewielkiej grypy grzesznych technofilów którzy mimo troski Ko?cio?a znajduj? si? równie? na Kashim.
Podsumowanie
Mimo powtarzaj?cego si? w tym opisie planety pisania o zmianach - jest na planecie wiele miejsc które si? od stuleci w zasadzie nie zmieni?y. A poza Laudes, cz??ciowo Angor czy Port Horg wi?kszo?? nawet wi?kszych siedlisk ludzkich nie dozna?a jaki? przemian w wyniku l?dowania Przybyszów. Wi?kszy wp?yw na takie osady mia? Zwi?zek i spowodowane przez jego dzia?ania zmiany w hierarchii w?adzy niektórych z miast oraz b?d?ce równie? jego dzie?em otwarcie szlaków komunikacyjnych.
Dla wi?kszo?ci ludno?ci zmiany s? czym? niedobrym (nawet je?li tak naprawd? ?adnych nie do?wiadczyli) - a tylko nieliczni powitali nowe mo?liwo?ci i zagro?enia z rado?ci?.
Wywo?ane przez ten zró?nicowany stosunek do zmian i czynników, które obarcza si? win? za wywo?anie napi?cie wp?ywa coraz bardziej dostrzegalnie na wszystkie praktycznie sfery ?ycia w podlegaj?cym tym zmianom miejscach. Coraz wi?cej si? widz?c spo?eczn? no?no?? tego tematu si?ga do odwo?uj?cej si? do l?ków czy nadziei z nim zwi?zanych aby osi?ga? w?asne interesy.
?ukasz "Gajos" Gajewski

