To, co za chwil? przeczytacie, jest krótkim szkicem przygody dla dowolnej w?a?ciwie dru?yny. Chocia? by?oby mi?o, gdyby nie obce im by?y dworskie intrygi.
Na planet?, na której przebywaj? gracze, przybywa legendarny - w pewnym Sensie - cz?onek szlacheckiego rodu. Mia? on w?tpliw? przyjemno?? nara?enia si? swoimi wypowiedziami wielu osobom na tutejszym dworze, w tym samemu seniorowi planety. Tak czy siak, musia? opu?ci? rodzinne strony na wiele lat w obawie o ?ycie. Teraz, po ?mierci seniora, jego powrót sta? si? mo?liwy, a sam szlachcic jest na tyle stary, ?e chcia?by tylko do?y? dni w swej ojczy?nie.
Nie wszystko jednak zosta?o zapomniane, wielu dworzan nadal ma w pami?ci uszczypliwe wypowiedzi szlachcica, poza tym nadal ?yj? najbli?si seniora, którzy mimo utraty w?adzy na planecie (nowym seniorem zosta? kto? z innej ga??zi rodu) nadal pa?aj? do szlachcica szczer? nienawi?ci?. A uchylenie wyroku banicji przez nowego seniora nie jest w stanie niczego zmieni?.
Przez wiele lat, zarówno sprzymierze?cy szlachcica jak i jego przeciwnicy na nowo doszli do porozumienia i przez d?ugi czas potrafili utrzyma? pokój na planecie. Jego powrót z pewno?ci? zachwieje stabiln? sytuacj?. To pierwszy mo?liwy do wykorzystania motyw - rozgrywki na szczycie w?adzy. Wzajemne oskar?enia, gierki, szanta?e. Odwracanie si? od graczy dotychczasowych przyjació? tylko dlatego, ?e ?yj? w dobrych stosunkach z drug? stron?, bez ró?nicy, któr?.
Drugi motyw jest jeszcze prostszy. Dru?ynie zostaje zlecona zarówno obrona szlachcica jak i pozbawienie go ?ycia. Oba zadania niemal jednocze?nie zostaj? postawione przed graczami. Od ich wyboru wiele zale?y. A oba ugrupowania potrafi? si? m?ci?. Poza tym nie sposób odmówi? pomocy tak pot??nym stronnictwom.
To chyba tyle. Mi?ego rozwi?zywania w?z?a gordyjskiego. Teoretycznie najprostszym wyj?ciem jest ucieczka, ale ty drogi MG chyba wiesz lepiej, ?e tak wcale nie jest.
Tomasz "Those" Senda

