Mój pocz?tek z GS

Dlaczego lubi? GSy? Hmm, zaczn? od mojego pierwszego spotkania z RPG.

Sta?o si? to par? (trzy lub cztery) lata temu, gdy by?em na kolonii w Juracie. Wtedy to na pla?y podeszli do mnie dwaj wspó?lokatorzy i zapytali, czy chcia?bym zagra? w gr? RPG. Niewiele my?l?c zgodzi?em si?. Nie by?a to gra oparta na jakimkolwiek systemie, lecz prosta narracja (mnie pozostawa?o dokonywa? wyborów). Pami?tam, jakby to by?o wczoraj, scen?, w której za uratowanie smoczka dosta?em "od niebios" (w sumie nie wiem od kogo, bo owa nagroda po prostu pojawi?a si? przede mn?) skrzyni? pe?n? z?ota.

Tamta sesja wry?a mi si? w pami?? i jako? czas pó?niej w szkole odtworzy?em j? koledze na którym? z zast?pstw. Jemu i jeszcze dwóm innym tak si? to spodoba?o, ?e zdecydowa?em si? stworzy? nast?pne przygody (jedna nawet by?a w przysz?o?ci - klimatem pasowa?a do Star Wars. Nie starczy?o nam to jednak i wkrótce zrobili?my olbrzymia map? przystosowan? do wielu ró?nych przygód. Wtedy pierwszy raz spisali?my zasady i wprowadzili?my magi?.

Potem pojawi?a si? Baldur's Gate (niestety mój komp z pocz?tku by? dla niej za s?aby i pogra?em w te wspania?? gr? dopiero u kolegi na wakacjach). Gra ta sprawi?a, ?e zechcia?em ju? dopracowanego (wzgl?dnie) systemu (z pocz?tku chcia?em spisa? zasady do Adeków na podstawie tego, co zaobserwowa?em w grze). Te zamiary szybko si? zmieni?y, gdy zobaczy?em w Krakowie podr?cznik do AD&D 2ed. (by? to bestiariusz, a potem Przewodnik Mistrza Podziemi - Przewodnik Gracza by? ju? wtedy niedost?pny). Szybko (wzgl?dnie) z kolegami zebrali?my kas? i pierwsze dwa podr?czniki by?y w naszych r?kach (wtedy te? w grudniowej Magii i Mieczu zobaczy?em zapowied? D&D 3ed. i D&D The Movie). Musieli?my si? spieszy? ze znalezieniem podr?cznika gracza, je?li chcielismy pozna? reszt? zasad (chcia?em go nawet skserowa?). Na szcz??cie uda?o si? nam tego dokona?.

Min?? rok (po drodze kupili?my Forgotten Realms Campaign Setting). Pewnego pó?nojesiennego ranka mój kuzynek wepchn?? mi w ?apy 100 z? i kaza? kupi? podr?cznik do (naszych ukochanych) Gasn?cych S?o?c. Zrobi?em, o co mnie prosi? i po przyniesieniu ksi??ki do siebie na stancj? zacz??em ogl?da?, o co tyle szumu robi? (m?czy? mnie najpierw, bym ?azi? po sklepach i pyta? si? o ów podr?cznik). To by?o to! Przysz?o??, szlachta, gildie, Ko?ció?, bro? energetyczna (i konwencjonalna), walka o w?adz?, a zarazem wielkie zacofanie ludzko?ci. Taka wizja przysz?o?ci nie odbiega?a a? tak daleko od moich Adeków (w ko?cu tylko nieliczni mieli dost?p do nowoczesnej technologii - w tym jedyny w?a?ciwy wed?ug mnie ród, czyli al-Malikowie). Intryga goni?a intryg?, a je?li doda? do tego obcych i psychoników, to zaczyna?o by? na prawd? odlotowo. Moje spotkanie z GSami trwa?oby krótko, gdyby los nie chcia? inaczej. Otó? zaraz po powrocie dowiedzia?em si? od kolegi, ?e mój kuzynek dosta? w?a?nie - wcze?niej zamówiony - podr?cznik do GSów! Ten sam kolega porwa? te? podr?cznik, który przywioz?em, by go poczyta?. Nast?pnego dnia uda?o nam si? namówi? Tomka (tak ma na imi? ów kuzyn), by po?yczy? nam podr?cznik b?d?cy wtedy w posiadaniu kolegi (prawd? mówi?c to tyle go widzia?em, a pó?niej odsprzeda? go nam - czy raczej mnie - za 60 z?).

Na pocz?tku zagra?em voroksem, jednak b?d?c wychowanym na Adekach (no prawie), zrobi?em z niego troch? bezsensowna posta? (mia? Technik? na 8 tylko dla niszczyciela neuronów). Posta? ta odpad?a (cho? voroksy przez jaki? jeszcze czas by?y moj? ulubiona ras? - konkretnie mówi?c do momentu pojawienia si? Podr?cznika Gracza zawieraj?cego opis etyri). Nast?pny by? Przewo?nik z mocami psi (nie sathry, bo tych mocy nie zna?em wtedy - i nie znam do dzi?). Ta ga??? Ligi by?a moim drugim wyborem na ulubione ugrupowanie (potem dosz?o Bractwo Wojenne, zabójcy, etyri i al-Malikowie). Atmosfera systemu by?a niesamowita (i musz? si? przyzna?, ?e z pocz?tku utrzymanie równowagi mi?dzy tak po??dan? technologi?, a sytuacja ludzko?ci - niezbyt mi?? zreszt? - by?o dla mnie nie lada wyzwaniem), a multum ?wie?ych pomys?ów, jakie dostarczy?o mi uniwersum systemu, jeszcze bardziej mnie wci?gn??o. Czego? takiego jeszcze nie widzia?em (w sumie ciesz? si?, ?e gdy mieli?my wybra? mi?dzy CP2020, GS, a jeszcze jednym systemem opisuj?cym przysz?o??, wybrali?my GSy). Wci?? wychodz?ce dodatki dostarcza?y mi nowych pomys?ów (by?o ich tyle, ?e wi?kszo?ci nie zd??y?em spisa?). Jednocze?nie tak du?e mo?liwo?ci wyboru postaci (co by?o mi?? odmian? od Adeków, w których postacie ró?ni?y si? tylko pot?g?, a sama osobowo?? postaci by?a ograniczona przez jeden z dziewi?ciu charakterów) sprawia?y, ?e ci??ko mi by?o wybra? (jeden pomys? by? natychmiast zast?powany przez drugi). Szansa pojawienia si? drugiej identycznej postaci by?a niezwykle ma?a (cho? prawie si? tak sta?o na sesjach mojego kuzyna - ja maj?c Podr?cznik Gracza jako pierwszy z ca?ej grupy zdecydowa?em si? prowadzi? cz?onka gildii Zabójców obdarzonego mocami Ukrywania, potem podr?cznik dosta? Adam Ziemka - kolega, który porwa? pewnego pami?tnego dnia podr?cznik g?ówny do GSów - i on tak?e zdecydowa? si? gra? Zabójc? z mocami ukrywania; jako, ?e sytuacja by?a wr?cz idiotyczna, zosta? zmuszony do zmiany postaci).

GSy wci?gn??y mnie tak, ?e nawet Wampir: Mroczne Wieki, w którego zacz?li?my grac pó?niej, nie móg? wyj?? z ich cienia (?e o D&D 3ed., w które te? gra?em, nie wspomn?). Nic nie potrafi?o przebi? Gasn?cych S?o?c. Bo czy jest system tak oryginalny jak GSy? Wampir ma swe klony w postaci innych systemów ?wiata Mroku; Warhammer, Adeki i MERP (dla niewtajemniczonych jest to jest to ?ródziemie) wydaj? mi si? identyczne (cho? nie gra?em w pierwszy i ostatni z tych systemów). Gdzie mo?na zobaczy? szlacht?, gildie i Ko?ció? walcz?ce o w?adz?, jednocze?nie prowadz?ce intrygi w swych szeregach, by wybi? si? jak najwy?ej? Gdzie indziej mo?na spotka? obcych próbuj?cych zdoby? szacunek w?ród zabobonnych ludzi? Intrygi, mrok, ?epsucie i stoj?ce po przeciwnej stronie wiara, honor i ?wiat?o czyni? z GSów mój ulubiony system. No i al-Malikowie. Wiele si? mówi, jacy to Decadosi s? niemoralni, ale al-Malikowie wcale nie s? lepsi i podczas, gdy ród Modliszki nie kryje si? ze swymi upodobaniami, moi ulubie?cy robi? to w ukryciu, prowadz?c bardziej subteln? gr?. Jednocze?nie nie kryj? swego upodobania technologii (a od prac nad now? technologi? do niemoralnych eksperymentów nie jest daleko) i wci?? udaje im si? egzystowa? w?ród innych (a w ko?cu za opozycj? w sprawach technologii maj? Ko?ció? z Inkwizycj? wspierany przez ?wi?toszkowatych Li Halanów).

To wszystko i jeszcze inne rzeczy, których teraz nie pami?tam sprawi?o, ?e (bardzo) lubi? GSy.

PS. Seji, ja nie jestem WODziarzem!!!

[Pierwsza zasada: niewinny nigdy si? nie t?umaczy, WODziarzu ;) - korekta]

Krzysiek "Haer'Dalis" Piwowarski
Dodaj swój komentarz
Twoje imiÄ™ i nazwisko:
Twój e-mail:
Treść: