Mój pocz?tek z GS

Przez wiele lat nie by?o dla mnie systemu nad Warhammera. Ca?a moja mi?o?? do RPG wra?a?a si? poprzez ten system. Owszem, by?y te? inne, ale z ?adnym z nich nie czu?em si? tak mocno zwi?zany (no, mo?e oprócz Paranoi, ale to zupe?nie inna bajka).

Do czasu. Pewnego dnia zobaczy?em reklam? Gasn?cych S?o?c w "Magii i Mieczu". I nic ju? nigdy nie by?o takie samo.

W GS zakocha?em si? od pierwszego wejrzenia. I cho? mia?em wgl?d jedynie w materia?y promocyjne, wiedzia?em, ?e to b?dzie to. Do dzi? nie wiem, co wp?yn??o na takie nastawienie - mo?e wieloletnie poszukiwanie jakiego? systemu SF z bogatym uniwersum? Zawsze by?em fanem space opery, a bogaty ?wiat GS zauroczy? mnie bez reszty. I cho? po zapoznaniu si? z detalami okaza?o si?, ?e nie jest to kolejny standardowy system SF, nic nie mog?o zmieni? b?yskawicznie podj?tej decyzji: kupi?!

Reszta to by?a ju? czysta magia. Przeczyta?em podstawk? i chcia?em wi?cej i wi?cej. Ten ?wiat ma w sobie co? niesamowitego, przyci?ga jak magnes. Cho? chyba lepszym wyra?eniem by?o by "jak czarna dziura", bo nie sposób ju? wyrwa? si? z blasku gasn?cych s?o?c, gdy wyjdzie si? z cienia.

Dalej kocham Warhammera. Jednak równie gor?c? mi?o?ci? darz? te? Gasn?ce S?o?ca. Podr?czniki do obu systemów przegl?dam z równ? fascynacj?, cho? czyni?em to ju? wcze?niej po kilkadziesi?t razy. Niewiele jest systemów RPG, które "to co?" ujawniaj? ju? przy pierwszym kontakcie i chwytaj? czytelnika tak silnie, niczym voroks swój obiad. Zwykle trzeba si? w nie wczyta?, by odkry?, co odró?nia je od innych systemów o podobnej tematyce. Gasn?ce S?o?ca pokazuj? swój potencja? ju? na starcie. A potem jest tylko lepiej.

Dlatego w?a?nie kocham GS. Od chwili, gdy przeczyta?em pierwsze zdanie o s?abn?cym blasku gwiazd. I my?l?, ?e ta mi?o?? nigdy nie os?abnie. Dopóki tli? si? we mnie b?dzie ?wi?ty P?omie?...

Marcin "Seji" Segit
Dodaj swój komentarz
Twoje imiÄ™ i nazwisko:
Twój e-mail:
Treść: